Archiwa tagu: kredyty

Najważniejsze regulacje ustawy o kredycie hipotecznym

Regulacja wysokości prowizji za szybszą spłatę, możliwość odstąpienia od umowy kredytowej, restrukturyzacji zadłużenia i czas na sprzedaż mieszkania, by pokryć zobowiązanie – to tylko niektóre uregulowania ustawy o kredycie hipotecznym, które weszła w życie pod koniec lipca. Czytaj dalej

Co się zmieniło w bankach po końcu Bankowego Tytułu Egzekucyjnego?

Weksel albo oświadczenie w formie aktu notarialnego o dobrowolnym poddaniu się egzekucji – to obecnie formy zabezpieczania się banków, które zastąpiły Bankowy Tytuł Egzekucyjny i które mają gwarantować bankowi przyspieszoną ścieżkę dochodzenia swych wierzytelności.

Przypomnijmy – Trybunał Konstytucyjny uznał, że BTE jest w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości. Dał czas do sierpnia 2016 na wycofanie go z polskiego systemu prawnego, tak stało się jednak szybciej. Już w listopadzie 2015 Sejm przyjął odpowiednią ustawę w tej sprawie.

Czym był BTE? Był specyficznym wyłącznie dla banków uprawnieniem, które pozwalało im samodzielnie wystawiać tytuły egzekucyjne. Każda inna instytucja w naszym kraju musi to poprzedzić wyrokiem sądu. Na mocy BTE, z pominięciem wyroku sądowego, egzekucja mogła się rozpocząć. Sąd nadawał jedynie tzw. klauzulę wykonalności, nie rozpatrując merytorycznie sprawy, a wyłącznie formalnie.

W praktyce więc, jeśli np. Jan Kowalski nie zapłaci jednej raty kredytu, bank mógł wystawić BTE. Tytuł postrzegany jako uprawnienie drakońskie, przez lata funkcjonował w polskim prawie i mnożyły się przykłady jego nadużywania. Jak szacuje Związek Banków Polskich, rocznie wystawiano od 300 do 500 tys. BTE. Wiele wierzytelności potwierdzonych takimi dokumentami zostało sprzedanych firmom windykacyjnym.

Windykacja z przedawnieniem i bez BTE

Co z postępowaniami wszczętymi na mocy BTE przed wycofaniem go z polskiego prawa? Banki zazwyczaj szybko pozbywały się wierzytelności. Sprzedawały je firmom windykacyjnym, które samodzielnie dochodziły pieniędzy od dłużników. Podmioty te dostały jednak silny cios orzeczeniem Sądu Najwyższego.

Na mocy jego orzeczenia wierzytelności sprzedane przez banki firmom windykacyjnym ulegają przedawnieniu po trzech latach od czasu wymagalności roszczenia.

Zgodnie z uchwałą SN z dnia 29 czerwca 2016 r. „Nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności (art. 123 § 1 pkt 2 KC)”. Sąd uznał, że uprawnienie do wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego przysługiwało tylko bankom i tylko na ich rzecz była wystawiana klauzula wykonalności. Firma windykacyjna, która kupiła wierzytelność, musi wszcząć nowe postępowanie sądowe i uzyskać odrębny tytuł wykonawczego, w terminie do trzech lat od daty pierwotnej wymagalności roszczenia.

Warto o tym wiedzieć. Podmioty działające na tym rynku często bazują na ludzkiej ignorancji pism i niewiedzy. Unikanie korespondencji to wielki błąd. Osoba, wobec której roszczenie się przedawniło, powinna zgłosić zarzut przedawnienia w sądzie. Natomiast w sytuacji, gdy dostanie nakaz zapłaty, powinien napisać wobec niego sprzeciw.

Trzy kosy na dłużników

Wszystko, co zostało opisane powyżej nie oznacza jednak, że obecnie dłużnicy nie muszą się niczego obawiać, a wszystkie sprawy wylądują w sądach i będą musiały czekać na wyrok. Banki szybko znalazły instrumenty alternatywne wobec BTE.

Jednym z nich są tzw. trzy kosy (art. 777 kodeksu cywilnego). Chodzi o oświadczenie w formie aktu notarialnego o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. W takiej sytuacji – podobnie jak w przypadku BTE – po uzyskaniu klauzuli wykonalności, postępowanie egzekucyjne może być wszczęte bez wyroku sądowego.

Na tej samej zasadzie na rynku nieruchomości istnieje tzw. najem okazjonalny. Najemca również w formie aktu notarialnego oświadcza o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Innym sposobem „wypełnienia dziury” po BTE może być przekazanie kredytobiorcy do podpisu weksla in blanco. Czy są to standardowe rozwiązania? Z deklaracji wielu banków wynika, że zarówno „trzy siódemki” jak i weksle nie są jednak standardowymi formami zabezpieczeń i instytucje finansowe stosują je zazwyczaj w przypadku bardziej ryzykownych kredytów czy też wyższych kwot.

Dłużnicy kredytowi w Polsce

Na koniec o portfelu zagrożonych kredytów w naszym kraju. Sytuacja pod tym względem jest stabilna Z danych Komisji Nadzoru Finansowego na III kw. 2016 wynika, że wartość kredytów zagrożonych na koniec września ubiegłego roku wynosiła nieco ponad 11 mld zł, stanowiła niecałe 3 proc. portfela kredytowego banków i spadła rok do roku o 0,6 mld zł, tj. o 5,4 proc.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

20 proc. wkładu na mieszkanie – sprawdzamy ile gotówki będziesz potrzebował

Już od stycznia minimalny wkład własny kredytów mieszkaniowych – na mocy rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego – wyniesie 20 proc. wartości nieruchomości. W Warszawie, by myśleć o kupnie 50 mkw. trzeba będzie dysponować kwotą ponad 70 tys. zł. Obawa przed rosnącym wkładem może wielu kredytobiorców jeszcze przed końcem roku pchnąć do zaciągnięcia zobowiązania na obecnych zasadach. Pośpiech nie jest tu jednak dobrym doradcą. 

Dlaczego? Pamiętajmy, że kredyty z niskim wkładem prawdopodobnie nie znikną zupełnie z rynku. Wbrew obawom banki podchodzą do kwestii wkładu dużo bardziej liberalnie niż może się wydawać. Komisja Nadzoru Finansowego dopuszcza mniejszy wkład, pod warunkiem zapewnienia dodatkowego zabezpieczenia lub ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Obecnie ciągle aż 9 banków nadal ma w swojej ofercie kredyty z wkładem na poziomie 10 proc. wartości nieruchomości, pod wspomnianymi wcześniej warunkami.

Jest wysoce prawdopodobne, że i w styczniu, choć może być o nie trudniej, to jednak takie kredyty nadal będą w ofercie niektórych banków. Warto też pamiętać, że już od stycznia odblokowana zostanie druga pula środków na 2017 na dopłaty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Jeśli pospieszymy się teraz z kredytem, stracimy szansę, by skorzystać z tych środków. Choć z drugiej strony z pewnością trzeba będzie się spieszyć, bo pieniądze z MDM będą szybko się kończyć.

Minusem czekania na przyszły rok będą natomiast podwyższone koszty kredytowania. Mimo, że możemy się spodziewać, że przynajmniej część banków, także od stycznia 2017 nadal będzie oferować kredyty z 10 proc. wkładem, to trzeba pamiętać, że ubezpieczenie niskiego wkładu będzie obejmować już nie 5 proc. brakujących środków (chyba że przy kredytach z 15 proc. wkładem) ale 10 proc.

Kolejna sprawa to stopy procentowe. Na razie korzystamy z rekordowo niskiego ich poziomu. To działa korzystnie na naszą zdolność kredytową. Pozytywnie wpada wskaźnik DTI (debt to income) czyli relacja wysokości rat kredytów do dochodów. Wiele jednak wskazuje, że czas rekordowo niskich stóp zbliża się ku końcowi, co przełoży się na wyższe raty kredytów, a więc i na zdolność kredytową.

osoba z kalkulatorem

Szturm na banki przed końcem roku, związany z rosnącym wkładem własnym, to nic nowego. Na razie jeszcze (na koniec listopada 2016) nie znamy wyników akcji kredytowej za III, a tym bardziej IV kwartał bieżącego roku. Te zostaną dopiero opublikowane w raportach sektora bankowego (Amron – Sarfin, NBP), jednak przykłady z lat ubiegłych pokazują, że w związku z rosnącym wkładem, kolejka chętnych po kredyty na starych zasadach się wydłużała. Tak było i w pod koniec ubiegłego roku, przed wzrostem do 15 proc. minimalnych własnych środków wymaganych przez banki przy kredycie hipotecznym. W tamtym okresie liczba udzielonych kredytów – kwartał do kwartału – wzrosła aż o 11 proc., a ich wartość o 9 proc.

Ile trzeba będzie nam na wkład na poziomie 20 proc.? Przy obecnych średnich cenach na rynku pierwotnym, myśląc o kupnie 50 – metrowego mieszkania w Warszawie trzeba będzie wyłożyć 76 tysięcy złotych, w Krakowie potrzebne będzie 63 tysiące, a we Wrocławiu 62 tysiące.

Taka kwota rzeczywiście robi wrażenie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę dane o stanie oszczędności Polaków, a te są zatrważające. Przykładowo – wg raportu Finansowy Barometr ING 57 % naszych obywateli nie ma żadnych oszczędności. Wg BGŻ Optima średnia wysokość zaoszczędzonych środków na statystyczną rodzinę wynosi zaledwie nieco ponad 9 tys. zł!

Jak uzyskać pieniądze potrzebne na wkład? Cóż – jedyną oczywistą drogą jest oszczędzanie, ewentualnie szukanie współkredytobiorców, czy dodatkowych nieruchomości na zabezpieczenie. Na pewno tragicznym rozwiązaniem byłoby zadłużanie się, by uzyskać potrzebny kapitał. To docelowo odbije się tragicznie na naszej zdolności kredytowej i może w ogóle zablokować możliwość uzyskania kredytu. Jeśli już szukamy środków – lepiej postarać się o pożyczkę od osób prywatnych: rodziny czy znajomych. Oczywiście musimy też przeprosić się z oszczędzaniem. Pamiętajmy, że im wyższy wkład wniesiemy sami, tym bezpieczniejszy i tańszy kredyt.

Genowefa Marciczkiewicz
Dział Analiz WGN

Ujednolicony podatek od 2018 r. – jak wpłynąłby na budżet kraju?

Możliwość wprowadzenia ujednoliconego podatku spotkała się z falą opinii. Jak zwykle, nie brakuje zwolenników i przeciwników. Najostrzejsze głosy będące przeciw tej daninie zarzucają jej, że wpłynie negatywnie na polski budżet. Czy rzeczywiście może się tak stać?

Zacznijmy od tego, czy jest właściwie podatek ujednolicony. Premier Beata Szydło zapowiedziała już jakiś czas temu, że wprowadzenie tego rodzaju opodatkowania jest poważnie rozważane. Zamiast podatków PIT, ZUS i NFZ, które różnią się os siebie procentowo, miałby powstać jeden, ujednolicony podatek. Premier zachwala ten pomysł wskazując na znaczne obniżenie stopnia biurokracji, co z pewnością ucieszyłoby wielu podatników. Znacznie mniej cieszy już natomiast fakt, że wraz z wprowadzeniem w życie podatku ujednoliconego, zniknęłaby kwota wolna od podatku.

Obecnie podatnicy muszą płacić oddzielnie każdy z trzech wspomnianych powyżej podatków. Osobno PIT, osobno podatek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, oraz osobno do Narodowego Funduszu Zdrowia. Różne są nie tylko kwoty tych podatków, ale również terminy ich płatności. Ujednolicony podatek miałby zlikwidować ten problem. Dzięki temu, że podatek byłby tylko jeden, polscy podatnicy nie musieliby pamiętać o trzech różnych terminach zapłaty. Ujednolicony podatek byłby płatny od wysokości osiąganych dochodów.
m-120

Zmiana w zakresie opodatkowania to tak naprawdę bardzo poważny proces. Przede wszystkim, jeśli ujednolicony podatek wszedłby w życie, na nowo należałoby ustanowić sposoby finansowania samorządów. To właśnie one bowiem posiadają swoje udziały z wpływów z PIT. Ponadto na chwilę obecną każdy z podatków rozliczany jest i kontrolowany przez trzy różne instytucje – urzędy skarbowe, ZUS i NFZ. Likwidacja różnych podatków i ich ujenolicenie wymagałoby również ujednolicenie jednostki kontrolującej, tzn. pobierającej podatek.

Jak podkreśla Premier Beata Szydło, o ile zmiany wydają się być ogromne, wręcz rewolucyjne dla polskiego systemu, to przyniosłyby wiele korzystnych zmian. Dla podatników byłoby to przede wszystkim bardzo duże uproszczenie. Jeden podatek oznacza znacznie mniej dokumentów do kontrolowania i wypełniania. To z kolei przełoży się na znaczne ograniczenie czasu, jaki normalnie podatnicy musza przeznaczać na wyliczanie i kontrolowanie trzech różnych rodzajów podatków.

Kolejną, zdaje się kluczową zmianą, jest również zaleta ekonomiczna dla kraju. Jeden podatek równa się mniejszym wydatkom, jakie w chwili obecnej ponoszone są na utrzymanie instytucji pobierających trzy różne podatki.

Dzisiaj wiadomo już, że ujednolicony podatek ma wejść w życie w 2018 roku. Jak poinformował już Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, zmiana ta ma być dla polskiego budżetu neutralna.

W chwili obecnej projekt ujednoliconego podatku jest opracowywany. Jak zdradził szef Komitetu Stałego Rady Ministrów – Henryk Kowalczyk, planowane jest zawarcie w projekcie kwoty wolnej od podatku, która miałaby wynosić 8 tysięcy złotych, w części PIT.

Jak podkreśla minister, wprowadzenie ujednoliconego podatku nie obciąży budżetu. Co więcej, na zmianie tej mają skorzystać najubożsi, dla których kwota podatku byłaby niższa. Inaczej rzecz się ma w przypadku osób zarabiających większe kwoty, jednak minister uspokaja, że wyższe obciążenia podatkowe będą dotyczyły osób, które zarabiają powyżej 120 tysięcy złotych rocznie.
Co więcej, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów – Henryk Kowalczyk zapowiedział, że projekt nowego, ujednoliconego podatku przewiduje nowe ulgi na dzieci. Niestety w temacie tym nie wiadomo niczego więcej.

Póki co pozostaje zatem czekać, aż projekt zostanie zakończony. Dopiero po zapoznaniu się z jego treścią będzie można wysnuć wnioski, czy jest to zmiana korzystna (czy też nie) dla polskich podatników i dla budżetu kraju.

Magdalena Paluch
Dział Analiz WGN

Zmniejsza się możliwość kupna na kredyt mieszkania dla polskiej rodziny

Ciągle jeszcze panują bardzo dobre warunki dla klientów rynku mieszkaniowego. Z przeciętnej pensji można kupić już nieomal metr kwadratowy nieruchomości. Co prawda spadła dostępność mieszkań finansowanych dla rodzin (wskaźnik IDM (M3)), ale jest on blisko rekordowego poziomu. Mimo to widoki na przyszłość nie rysują się w jasnych barwach. Wszystko dlatego, że będzie trudniej o kredyt. Czytaj dalej

Kredyt na dom na działce rolnej wciąż niemożliwy

Klienci banków w dalszym ciągu nie mogą zaciągać kredytów hipotecznych na budowę domu. Dotyczy to rzecz jasna właścicieli gruntów rolnych. Przepisy, które weszły w życie 30 kwietnia związały bankom ręce, ponieważ grunt rolny nie jest obecnie w ich oczach wystarczającym zabezpieczeniem kredytu. Niedawno Prezydent podpisał jednak nowelizację ustawy, która ma zlikwidować powstały problem. Banki i ich klienci sami będą ustalać wartość rynkową działki rolnej klienta, a tym samym określać wielkość możliwego do udzielenia kredytu.

Kredyty hipoteczne – doradcy kredytowi WGN KREDYTY pomogą zbadać zdolność kredytową, udzielą bezpłatnych porad i pomocy. Sprawdzimy bezpłatnie zdolność kredytową, skompletujemy dokumenty, wynegocjujemy najlepsze warunki kredytowania i pomożemy w uruchomieniu Twojego kredytu hipotecznego. Portal WGN Kredyty zawiera kalkulatory i porównywarki kredytowe: harmonogram spłat, nadpłata kredytu – oszczędności, konsolidacja kredytów, zdolność kredytowa, wylicz spread, porównaj produkty bankowe, porównaj kredyty, PLN czy waluta, raty równe czy malejące. Tutaj możesz porównać oferty, zobaczyć rankingi skorzystać z bezpłatnych porad. Ponadto wgnkredyty.pl zawiera aktualności, finanse, raporty o rynku finansowym i raporty o rynku nieruchomości.

Translate »