Archiwa tagu: stopy procentowe

Niskie stopy procentowe – alternatywne inwestycje

Obecne, historycznie już niskie stopy procentowe, o ile niezmiennie cieszą kredytobiorców, o tyle inwestorów już nie bardzo. Pieniądze na lokatach nie przynoszą już satysfakcjonujących stóp zwrotu, a ci, którzy w ubiegłym roku zainwestowali w wirtualną walutę bitcoin, złoto czy ropę, powoli zaczynają liczyć straty. Choć lokaty terminowe i konta oszczędnościowe to najbezpieczniejsze lokaty kapitału, nie nadają się one dla inwestorów chcących pomnożyć swój majątek przy obecnych stopach procentowych. Jakie alternatywne inwestycje należy rozważyć?

Jak podkreślają Eksperci WGN, naczelną zasadą każdego inwestora powinno być inwestowanie tylko i wyłącznie w to, co sam rozumie. Przed przystąpieniem do inwestycji należy szczegółowo zapoznać się z regulaminami, kartami produktu, a także zadbać o dobre ubezpieczenie kapitału. Trzeba również określić poziom ryzyka, który jesteśmy w stanie zaakceptować, a także czas trwania inwestycji.

Jeśli jesteśmy cierpliwi i poszukujemy długoterminowego rozwiązania na lokatę kapitału, dobrym pomysłem mogą być polisy typu unit-linked. Co ważne, taki produkt wyróżnia się niskim progiem wejścia. Budowanie kapitału rozpoczyna się od odkładania 200 zł miesięcznie, co ma nas zmobilizować, a w efekcie końcowym, zabezpieczyć nasz inwestycję na długi czasu. Jeśli jednak dysponujemy większym kapitałem, możemy zainwestować go w produkt z jednorazową składką. Polisy typu unit-linked są o tyle atrakcyjne, że sami decydujemy o strategii inwestowania.
Jeśli nie śledzimy na bieżąco rynków finansowych, możemy skorzystać już z gotowych lub personalizowanych modeli zarządzania kapitałem.

Co w takim razie z lokatami terminowymi? O nich możemy myśleć, jeśli dysponujemy pokaźniejszym kapitałem i nie oczekujemy spektakularnej stopy zwrotu. Przykładowo, lokując 100 tys zł na lokacie rocznej, stopa zwrotu wyniesie ok. 1,5 tys zł. Średnie oprocentowanie lokaty wynosi 2 %, jednak należy jeszcze uwzględnić tzw. podatek Belki, czyli podatek od dochodów kapitałowych, za tem realny zysk wyniesie 1,5 %. Dla jednych ta kwota będzie zadowalająca, dla innych niekoniecznie.

Na rynku finansowym znajdziemy produkty, oferowane przez instytucje finansowe, które charakteryzują się wyższym oprocentowaniem, na przykład 4 czy 5 procent. Zazwyczaj jednak, takie produkty obwarowane są dodatkowymi obostrzeniami i gwiazdkami, na przykład maksymalnej limitem wpłaty lub koniecznością założenia konta w danym banku. Lepsze oprocentowanie oferują również długoterminowe lokaty bankowe. Jednak, jak podkreślają fachowcy z rynku finansowego, stopy procentowe mogą wzrosnąć w ciągu kilku miesięcy, a tym samym, lokując kapitał na lokacie długoterminowej, zamrażamy nasze pieniądze, pozbawiając się tym samym szansy na szybkie skorzystanie z ewentualnie rosnących stóp procentowych.

Bankowcy chętnie polecają tak zwaną dywersyfikację kapitału inwestycyjnego, czyli rozdzielenie początkowego kapitału inwestycyjnego na kilka mniejszych i ulokowanie go w kilku produktach finansowych o różnym czasie trwania. Jeśli stopy procentowe wzrosną, będziemy mieli możliwość zainwestowania w dogodnym okresie przynajmniej części kapitału.

Mówiąc o inwestycjach, nie sposób pominąć branży nieruchomości. Zakup nieruchomości pod inwestycje jest niezwykle opłacalny, charakteryzuje się bowiem jedną z najwyższych, (a co ważne, pewnych) stóp zwrotu; obecnie szacuje się, że jest to 4 %, a więc dwa razy więcej niż w przypadku terminowych lokat bankowych. Rekordowo niskie stopy procentowe sprawiają, że zaciągniecie kredytu na taki cel wydaje się być wyjątkowo łatwe i przyjemne, a wizja pomnożenia kapitału coraz bardziej kusząca. Przed zakupem nieruchomości warto oszacować oczekiwania co do klienta: studenci zawsze chętnie wynajmą mieszkanie w centrum uniwersyteckiego miasta, z kolei rodziny z dziećmi chętniej wybiorą nieco mniej tłoczne obrzeża miasta w pobliżu terenów zielonych. Z pewnością taka inwestycja jest pracochłonna, należy dbać nie tylko o regularny wynajem, ale również o remonty i systematyczne naprawy w lokalu.

Specjaliści zachęcają również do inwestowania w przedmioty kolekcjonerskie, takie jak znaczki, alkohole, czy stare samochody. Na tych ostatnich można przewidywać zysk na poziomie 7-8 %.

Katarzyna Surma
Dział Analiz WGN

Kredytobiorcy w okresie niskich stóp NBP powinni zbierać pieniądze

Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku posiadacze kredytów będą mogli cieszyć się z jeszcze niższych rat. W powietrzu wisi kolejne cięcie stóp procentowych NBP. To oznacza dodatkowe kilkadziesiąt złotych miesięcznie mniej w racie bankowej. Warto jednak już teraz myśleć o tym, co będzie, gdy stopy procentowe znów zaczną rosnąć.
Od maja 2012 roku trwa seria cięć stóp procentowych NBP, która skutkuje obecnie najniższym w historii ich poziomem. Podstawowa stopa referencyjna wynosi 1,5 proc. Co więcej – wiele wskazuje, że to nie koniec. Ciągle mamy deflację. Prawdopodobne jest, że w 2016 roku nie tylko nie będzie wzrostu stóp procentowych, ale szykuje się kolejne cięcie. Niewykluczone, że o 0,5 proc. Takie sygnały płyną ze strony nowego rządu, który będzie miał wpływ na obsadzenie stanowisk w zbliżającej się do końca kadencji Radzie Polityki Pieniężnej. Czynnikiem przemawiającym za dalszymi cięciami stóp, oprócz deflacji jest również słaba akcja kredytowa.
Polacy bowiem, mimo historycznie niskich stóp, wcale nie garną się do kredytów. Takie wnioski płyną m.in. z najnowszego raportu za III kw. 2015 sporządzonego przez Amron – Sarfin dla Związku Banków Polskich. Wyniki w III kwartale 2015 roku okazały się niższe od tych sprzed 3 miesięcy o 3,52% jeśli chodzi o wartość oraz o 5,50%, gdy porównamy liczbę nowo udzielonych kredytów. Banki udzieliły 43 945 kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę 9,704 mld zł.
Bankowcy mimo wszystko zakładają, że ostateczne wyniki za 2015 rok mogą być nieznacznie lepsze niż rok wcześniej, choć marne to pocieszenie biorąc pod uwagę sytuację na rynku i czynniki, które powinny wzmagać popyt, takie jak bardzo niskie stopy procentowe, rosnące zarobki itp.
Co dla przeciętnego Kowalskiego oznaczałaby kolejna obniżka stóp procentowych? Zakładając, że byłoby to cięcie o pół proc., to przy kredycie w wysokości 300 tys. zł na 30 lat, pozwoliłoby zmniejszyć ratę o około 60 – 80 zł. W maju 2012 roku stopa referencyjna NBP wynosiła 4.75 proc. i od tamtej pory regularnie jest cięta przez RPP. Gdyby porównać wysokość raty kredytu na 300 tys. z maja 2012 z obecną okaże się, że do dziś zmniejszyła się ona nawet o 600 zł.
Niskie raty kredytów dają ulgę finansową, ale przecież nic nie trwa wiecznie. Im niższe są stopy teraz, tym szybciej będą rosły.
Wiedzą o tym doskonale uczestnicy rynku najmu, którzy kupili mieszkania na kredyt. Od wysokości raty zależy konkurencyjność ich nieruchomości. Jeśli stopy znów zaczną szybko rosnąć, pociągnie to za sobą wzrost czynszów najmu, a to z kolei może oznaczać, że mieszkanie stanie się za drogie dla najemców. Także gospodarstwa domowe nie powinny „przyzwyczajać się” do niskich rat kredytowych. Planowanie wydatków w przyszłości musi zakładać, że koszty związane z kredytem będą wysokie. Inaczej czeka nas bolesne rozczarowanie.
Oczywiście możemy go uniknąć, bądź zminimalizować jego skutki, decydując się na nadpłacenie części kredytu. Jeśli podejmiemy taki krok ważne będą dwie sprawy: wybór dobrego momentu oraz wariant nadpłaty.
Możemy po prostu szybciej spłacić część, pozostawiając bez zmian okres kredytowania. W takiej sytuacji rata nam spadnie i zneutralizujemy przynajmniej częściowo ewentualną przyszłą podwyżkę stóp procentowych. To rozwiązanie daje na pewno jakąś ulgę domowym finansom.
Lepszym wyjściem, o ile możemy na nie sobie pozwolić, jest jednak nadpłata kredytu z równoczesnym zmniejszeniem okresu kredytowania. W takim wariancie co prawda nie odczujemy bardzo skutki nadpłaty w postaci niskiej raty, ale za to całościowe koszty kredytowania będą niższe i będzie szansa szybciej pozbyć się zobowiązania.
Kiedy decydować się na nadpłacanie? Najlepiej wtedy, gdy stopy procentowe zaczynają rosnąć. Należy też tak wybrać okres, by uniknąć prowizji bankowej. Jeśli mamy kredyt dłużej niż 5 lat prawdopodobnie nie zapłacimy nic. Jeśli krócej, bank może pobrać prowizję od nadpłaconej kwoty. Czasem więc lepiej poczekać rok lub dwa i spłacić cześć kredytu bez dodatkowych kosztów.

Katarzyna Surma, redaktor wgn.pl

Finanse: Stopy procentowe pójdą w dół?

Prognozy stóp procentowych podzieliły analityków rynku finansowego. Większość z nich jest zdania, że stopy procentowe ulegną jeszcze obniżeniu. Dlatego właśnie zwołane zostało posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Będzie ono trwało 2 dni. W trakcie posiedzenia ma zapaść decyzja odnośnie wysokości stóp procentowych, które mogą ulec obniżeniu od 0,25 do 0,5 punktu procentowego.

Kredyt tańszy po obniżce stóp NBP? Niekoniecznie

Pomimo tego, że Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, kredyty konsumpcyjne wcale nie muszą tanieć, jakby tego oczekiwano.

Analitycy rynku są zdania, że jeśli chodzi o rynek kredytowy, to sytuacja może pozostać taka sama. Krótko mówiąc – kredyty wciąż będą drogie.

Wszystko przez to, że banki będą szukały innych sposobów na odzyskanie wpływów, które utracą przez niższe przychody z odsetek bankowych.

Jedną z takich metod będzie chociażby ustanowienie przez banki wyższych prowizji bankowych. To właśnie one pozwolą na kompensację strat finansowych banku.

 

Stopy procentowe niskie przynajmniej do IV kw. 2014

 

 

Jak powiedział Andrzej Bratkowski z Rady Polityki Pieniężnej, jeżeli nastąpi podwyżka stóp procentowych NBP, to raczej w IV niż w III kwartale 2014 roku. Wówczas to spodziewany jest silniejszy wzrost polskiej gospodarki. Bratkowski dodał, że „wzrost gospodarczy poniżej 3% w dalszym ciągu nie stwarza żadnej presji inflacyjnej”. Według wcześniejszych prognoz RPP, na podstawie danych gospodarczych oraz projekcji PKB i poziomu inflacji, stopy procentowe powinny pozostać niezmienione co najmniej przez sześć miesięcy w 2014 roku.

Neptun w Starogardzie Gdańskim

Galeria Neptun jest tworzona na terenach byłej fabryki obuwia Neptun przy skrzyżowaniu ulic Pomorskiej i Jana Pawła II, w centrum Starogardu Gdańskiego. Całkowita powierzchnia galerii wyniesie 54 tys. m², z czego prawie połowa przeznaczona zostanie na wynajem. Nieruchomość to dwie kondygnacje naziemne oraz parking podziemny na 636 miejsc. Rozpoczęcie działalności galerii to jesień 2014 r. Obecnie ponad 55 procent powierzchni galerii jest w trakcie zaawansowanych negocjacji z najemcami, którzy reprezentują znane i popularne marki na polskim rynku. Docelowo w obiekcie powstanie 100 lokali handlowych, w tym ww. supermarket, kino, klub fitness i część gastronomiczna. W transakcjach pośredniczy firma doradcza Cushman & Wakefield, która jest wyłącznym agentem odpowiedzialnym za komercjalizację obiektu.

Nieruchomości: szwajcarska bańka

Bardzo niskie stopy procentowe, które mają hamować aprecjację franka, niestety przynoszą negatywne skutki na rynku nieruchomości w Szwajcarii. Tak informuje Reuters na swojej stronie internetowej.  Z danych banku centralnego Szwajcarii wynika, że ceny nieruchomości mieszkaniowych zamieszkiwanych przez właścicieli wzrosły o około 20 procent od początku kryzysu w 2008 roku. Liczba zezwoleń na budowę wydanych w szwajcarskich miastach była w pierwszym kwartale 2012 roku aż o  13,5 % wyższa niż rok wcześniej. Reuters opisuje sytuację w miejscowości Kuesnacht, gdzie nawet domy o bardzo niskim standardzie sprzedawane są za miliony franków. Przede wszystkim  powodu bardzo  małej ilości dostępnych miejsc do budowy.