Ustawa o kredycie hipotecznym będzie lepiej chronić klientów?

Trzy oferty do wyboru, jasna informacja o realnym oprocentowaniu, brak opłat za spłatę kredytu przed terminem, restrukturyzacja zadłużenia po uzgodnieniu jej formy z klientem – to niektóre zapisy ustawy o kredycie hipotecznym. Nowe przepisy mają „ucywilizować” ten rynek, zwiększyć ochronę konsumentów i transparentność oferty. 

Co prawda na razie nie znamy ostatecznych zapisów ustawy, gdyż (w momencie powstawania tego tekstu) jest ona na etapie prac w Senacie. Wszystko wskazuje jednak, że najważniejsze proponowane uregulowania się nie zmienią.

Dotychczas największe kontrowersje budziła kwestia wynagrodzeń pośredników finansowych. W pierwotnym projekcie zakładano, że mieli oni przestać być opłacani prowizyjnie z banku. Pośrednik dostawałby pieniądze bezpośrednio od klienta. Chodziło o to, by zlikwidować patologie, tzw. wciskanie konsumentom niekorzystnych umów, za które pośrednicy inkasowali największe prowizje.

Ostatecznie zrezygnowano z takich rozwiązań, po protestach branży finansowej. W miejsce prowizji od klienta pojawił się zapis przewidujący ujawnianie klientowi wysokości prowizji inkasowanej z banku.

Nowe uregulowania pracowników instytucji finansowych, dotyczą też bankowców oceniających zdolność kredytową. Ustawodawca uniezależnia ich wynagrodzenie od liczby podpisanych umów. Chodzi o to, by pracownicy nie zawyżali sztucznie zdolności klientów, by inkasować za to pieniądze.

Trzy oferty do wyboru, jasna informacja o oprocentowaniu

W materiałach promocyjnych na temat kredytu ma być wyraźnie wyeksponowana informacja o Rzeczywistej Rocznej Stopie Oprocentowania (RRSO). Natomiast przykładowe oprocentowanie kredytu, podane w materiałach ma dotyczyć kredytu najbardziej typowego, tak by uniknąć dezinformacji. Kredytobiorca ma również być rzetelnie poinformowany o ryzyku stopy procentowej.

Klient ma dostawać „obligatoryjnie” trzy konkurencyjne oferty kredytowe do wyboru. Po uzyskaniu decyzji kredytowej od banku będzie miał 14 dni na podpisanie umowy. Kolejne 14 będzie mu przysługiwać na odstąpienie od niej, bez podania przyczyny. Z kolei bank nie będzie mógł się wycofać z decyzji kredytowej, czy też zmienić warunków kredytowania – nawet jeśli ocena zdolności kredytowej klienta została dokonana błędnie – chyba że proponowane zmiany byłyby na jego korzyść i uzyskałyby jego akceptację.

Kredyt tylko w złotówce, prowizja do zwrotu

Zgodnie z nową ustawą kredytów hipotecznych będą mogły udzielać już tylko banki i SKOK-i. Walutą kredytu będzie tylko ta, w której klient otrzymuje większość dochodów. Zakazuje się również uzależniania przyznania kredytu od wykupienia innego produktu finansowego.

Bardzo korzystne zmiany dotyczą kwestii szybszej spłaty kredytu. Kredytobiorca, który to zrobi, nie będzie uiszczał za to żadnej opłaty, chyba że spłaci kredyt w pierwszym roku po zaciągnięciu. Obecnie banki zazwyczaj pobierają opłatę za spłatę w ciągu pierwszych 5 lat.

Ustawodawca, podobnie jak w przypadku kredytu konsumenckiego, daje też klientowi możliwość odzyskania części bankowej prowizji. W ustawie o kredycie konsumenckim z 2011 roku napisano: „w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą”.

Tak więc bank jest zobowiązany oddać część prowizji – proporcjonalną do czasu, o który zmniejszył się okres spłaty kredytu. Obecnie to samo uregulowanie ma dotyczyć kredytu hipotecznego. Proponowane zapisy nie dotyczą tylko prowizji, ale również innych opłat np. składki ubezpieczenia pobieranej przez banki, jeśli jest ono pobierane z góry.

Łagodniej wobec dłużników

Nowa ustawa przewiduje, że klient który wpadł w tarapaty będzie miał przynajmniej pół roku na sprzedaż mieszkania i uregulowanie zobowiązania.
Inaczej ma wyglądać też harmonogram działań po przeterminowaniu kredytu. Po wezwaniu do zapłaty przez bank, dłużnik będzie miał 14 dni na uregulowanie zobowiązania, może też wnioskować o restrukturyzację zadłużenia. Ta – zgodnie z proponowanymi zapisami – ma przebiegać w sposób ustalony z dłużnikiem. Chodzi o instrument, który zastosuje bank – np. czasowe wstrzymanie płatności, wydłużenie okresu kredytowania itp. Klient będzie miał też 6 miesięcy na sprzedaż nieruchomości i spłatę pozostałego zadłużenia.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Print Friendly